English

„Zycie jest piekne,

bo zyc oznacza zaczynac ciagle, w kazdym momencie...”

Cesare Pavese

Marlena, 33 lata

„......Zaden wiatr nie wieje we wlasciwym kierunku dla statku, który nie ma portu przeznaczenia.”

Moim przeznaczeniem zawsze bylo dawanie siebie innym, bo wiedzialam, ze dzieki temu moje zycie nabierze wiekszego sensu. Pozwalalo mi to na spelnianie marzen zarówno osobistych jak i zawodowych oraz szczesliwe zycie z dlugo wyczekiwanym, ukochanym synkiem, cudownym partnerem, kochajaca rodzina oraz wspanialymi przyjaciólmi. To wlasnie oni byli zawsze dla mnie wsparciem i dodawali mi sil, kiedy na mojej drodze pojawialy sie trudnosci.

W styczniu 2011 roku moja radosc zycia przytlumila informacja o tym, ze wykryto u mnie guza w piersi. Byl on na tyle duzy, ze poddano mnie w pierwszej kolejnosci chemioterapii. W czerwcu 2011r. zostalam poddana mastektomii. Po zabiegu przyjelam serie naswietlan, poniewaz pozostaly jeszcze komórki nowotworowe. Czas dla mnie stanal w miejscu, poniewaz spedzalam go glównie w szpitalu. Po zakonczonym leczeniu zrobiono mi kontrolne badania zwiazane z usunieciem piersi. Okazalo sie, ze wyniki bardzo dobrze rokowaly. Bylam chyba najszczesliwsza osoba na swiecie!!!

Dla potwierdzenia diagnozy w listopadzie 2011r. skierowano mnie na rezonans glowy. Los tak chcial, ze po raz kolejny stanelam na rozdrozu. W mojej glowie wykryto dwa guzy – jeden w mózdzku wskazujacy na przerzut, zas drugi w okolicach siodelka tureckiego. Guz na mózdzku najprawdopodobniej jest nieoperacyjny, wiec usuniecie go bedzie bardzo trudne. Ponadto odmówiono mi kolejnej dawki herceptyny - leku, który mial wstrzymac rozwój choroby. W chwili obecnej nie przyjmuje zadnych srodków - jednym slowem pozostawiono mnie samej sobie. Szukajac pomocy dowiedzialam sie, ze takimi skomplikowanymi przypadkami zajmuja sie lekarze w Chinach. Otrzymalam juz odpowiedz z czterema propozycjami leczenia. Jednak wyjazd do Chin, pobyt oraz leczenie sa bardzo kosztowne i na dzien dzisiejszy nie do zrealizowania.

Dlatego tez serdecznie prosze wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc w zorganizowaniu srodków na moje leczenie, gdyz pragne ZYC i patrzec jak dorasta mój synek!!!

„Serce jest bogactwem, którego sie nie sprzedaje, ani nie kupuje, ale które sie ofiarowuje.”

Fundacja „ZOSTAN MAMO” ul. Pegaza 2, 80-299 Gdansk, NIP 584-269-22-83 Wplaty koniecznie z dopiskiem „Na leczenie Marleny Dziedzic

42 1140 2017 0000 4102 1128 6863

Dokumentacja medyczna mojej choroby jest jawna i dostepna dla Panstwa po zgloszeniu checi wgladu.

Dziekuje, Marlena, tel.: 785 – 077 – 666

Free SSL Let's Encrypt